Zauważyłem, że zwrot "także" sprawia niektórym problemy... ;-)

Kilka przykładów dla lepszego zrozumienia:

Leje deszcz, także jestem w środku. -> Leje deszcz, również jestem w środku.

Leje deszcz tak, że jestem w środku. -> Leje deszcz, tak bardzo, że jestem w środku.

Leje deszcz, tak że jestem w środku. -> Leje deszcz, więc jestem w środku.

Osobiście nie lubię i nie używam tej ostatniej formy; myślę, że wyewoluwała ona z drugiego przykładu gubiąc po drodze przecinek. Ostatnie dwa przykłady w zasadzie oznaczają to samo - pada deszcz, więc jestem w środku.
Dodaj komentarz

Używanie słowa "witam", czy to na początku mejla czy w innych przestrzeniach Internetu stało się nagminne. To słowo wydaje się być dobrym wyśrodkowaniem pomiędzy "cześć" a "dzień dobry", ale niestety, najczęściej jest nieadekwatne do sytuacji.

Używanie tego słowa jest zasadne tylko w jednej sytuacji. Tak może do nas powiedzieć gospodarz lub gospodyni, kiedy do niego/niej przychodzimy. Jest wtedy powitaniem, a nie przywitaniem. Gospodarze witają nas w swojej przestrzeni, więc powiedzenie "witam" jest jak najbardziej na miejscu. Gdy ktoś pisze mejla, zaczynającego się od słowa "witam" to tak jakby był "gospodarzem Internetu", co raczej prawdą nie jest.

Dlatego pisząc e-mail lepiej jest użyć formy "Szanowna Pani / Szanowny Panie" lub, jeśli nie wiem do kogo konkretnie piszemy, formy "Szanowni Państwo". Nie bardzo rozumiem czemu występuje taki opór przed użyciem tych zwrotów... Nawet widzę niechęć dla formy "dzień dobry" - a przecież to normalne powitanie, którego używamy w codziennym życiu. Internet nie jest już jakąś oderwaną od rzeczywistości przestrzenią - stał częścią naszego życia i panują w nim podobne zasady jak w "realu". Idąc do sklepu, albo innego miejsca publicznego nie zwracamy się przecież do osób tam będących "witam", tylko raczej "dzień dobry", prawda?

Nie bądźmy burakami - nie używajmy słowa "witam" na początku listu.
Nie używajmy go również pisząc na forum lub na czacie (no chyba, że jesteśmy tam adminem) - tam zwykłe "cześć" będzie w sam raz.

Polecam też rozwinięcie tego tematu: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9799

Dodaj komentarz

Tak sobie dzisiaj z ciekawości wpisałem w G frazę "darmowe mapy" i ze zdziwieniem odkryłem, że pośród pierwszych wyników nie ma projektu OpenStreetMap.

Myślę, że dużo ludzi szukających alternatywy dla Google Maps czy innych serwisów mapowych może właśnie użyć frazy "darmowa mapa". Szkoda byłoby, gdyby nie dowiedzieli się o istnieniu takiego fajnego projektu, tym bardziej, że nie tylko oferuje on mapy za darmo, ale także dane mapowe (źródła) na wolnej licencji, które możesz wykorzystać w swoim przedsięwzięciu (nawet komercyjnym). Na przykład, można wziąć te dane i wygenerować jakąś czadową mapę, albo zrobić nawigację na Androida :-)
Tego nie ma u konkurencji ;-)


Aha, jest jeszcze nasza polska mapa turystyczna, na której można zobaczyć np. przebieg szlaków turystycznych :-)

zakopane mapa

Komentarze wyłączone
... złożone Tobie (zwanej lub zwanemu poniżej: "Przyjmującym Życzenia")
przeze mnie (zwanego poniżej: "Życzącym").

Przyjmij proszę, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich, albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2012, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień sprawności fizycznej, wybór platformy komputerowej, lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia.

Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń:

  1. Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów wypowiedzenia oraz bez potrzeby uzasadnienia. Niniejsze życzenia mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich.
  2. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu odpowiednich przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej.
  3. Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego.

Dodaj komentarz

Dostał mi się do naprawy laptop Toshiba Satellite A205-S4797. Objaw: przy starcie Vista wywala BSOD z "memory parity error"

Wszystkie sugestie w guglu sugerują problem z pamięcią RAM, jednakże memtest niczego nie wykazał, mało tego, pożyczenie pamięci z innego lapka również nie pomogło.

Wykluczyłem dysk twardy, wykluczyłem akumulator - ciągle to samo. Próbowałem zainstalować XP, Vistę, potem Win7 - wszystko jak krew w piach. Próbowałem instalować na innym kompie i robić przekładkę - ten sam BSOD.

Próbowałem zaktualizować BIOS, na lapku jest wersja 1.7, na stronie Toshiby dostępna jest wersja 5.2, ściągnałem ISO, wypaliłem, uruchomiłem pełen nadziei... zonk! flasher stwiedził, że BIOS jest niekompatybilny z tą maszyną. Innej wersji BIOSu nie było na stronie, więc w tym temacie tyle.

Co ciekawe, testując tego laptopa zaobserwowałem, że Linux (a dokładnie Parted Magic) odpalany z płytki zachowuje się stabilnie i może pracować nawet cały dzień bez zająknięcia... Myślę sobie: może to problem z kontrolerem dysku? Zapuściłem najpierw dd if=/dev/sda of=/dev/null potem w drugą stronę (z /dev/urandom do /dev/sda) i nic. Cicho i stabilnie. Żadnych problemów. To podsunęło mi myśl "a może by tam wrzucić linuksa? przecież lepiej mieć laptopa z linuksem niż wcale". Przecież podobno Ubuntu jest teraz takie fajne ;-) Ściągnąłem najnowsze ISO i próbuję to instalować. Idzie ładnie, kolorowo ... i nagle się wywalił. Próbuję drugi raz - to samo. No dobra... spróbuję zainstalować go na innym kompie i przełożyć dysk. Pod ręką był akurat Sony Vaio... zły wybór, ciągłe zwiechy i jakieś segfaulty. Forget it. Ostatecznie włożyłem dysk do swojej maszyny i instalacja poszła bez problemu.

Włożyłem dysk do lapka, i wiecie co? To Ubuntu działa! Działa w tej porypanej Toshibie! Mało tego, po włożeniu dysku, cały sprzęt zadziałał od razu. Działa wifi, karta dźwiękowa, touchpad, czytnik kart, kamera. Po prostu jakby ten system był stworzony do tego laptopa :-) Jestem zachwycony postępem jaki się dokonał na przestrzeni ostatnich kilku lat pod tym względem :-) Nawet hibernacja i suspend-to-ram działa ;-)

Ciekawe, dlaczego Toshiba przestała lubić Windowsy? Czyżby klasyczny problem z pękającymi lutami? Czy może po prostu jakieś przepięcie ją przetrąciło?

Wnioski? Są dwa - pierwszy jest taki, że Linux jak zwykle daje radę i na niestabilnym sprzęcie działa stabilniej niż Windows. Miałem kiedyś taką płytę główną marki Soltek - windows się wieszał, a na Linuksie przepracowała bez problemów następne 3 lata jako domowy routerek.

Wniosek drugi: Ubuntu jest zajebiste! O ile do tej pory unikałem (dla świętego spokoju swego) polecania Linuksa na desktopie, tak teraz uważam, że jeśli nie używa się kompa do grania w tysiąc gier i LibreOffice nie powoduje załamania, to spokojnie można sobie zainstalować Ubuntu na kompie i nie martwić się legalnością oprogramowania i wirusami/trojanami czającymi się na stronkach z "naturą".

Dodaj komentarz

Przejeżdżając kiedyś przez Tryńczę, zauważyłem, że ta miejscowość doczekała się w końcu nazwania ulic. Musiało stać się to dosyć niedawno, ponieważ na żadnej innej mapie nowego nazewnictwa jeszcze nie ma. Ba! Nawet w bazie TERYT nie ma!

Zatrzymałem się przed UG, poobczajałem czy nigdzie nie ma wydrukowanej mapki z ulicami (nie było). Jako że był już wieczór, dałem sobie spokój ze zbieraniem nazw po ulicach i pojechałem do domu z nadzieją, że może znajdę coś na stronie internetowej gminy, którą się tak chlubią (wisi wielki baner obok UG). Pudło! Żadnej informacji o nowym nazewnictwie. Postanowiłem więc napisać maila z prośbą o przysłanie jakiegokolwiek dokumentu, z którego można by się czegoś dowiedzieć w tym temacie. Cisza. Po tygodniu wysłałem ponownie maila, w celu przypomnienia się. Cisza.

Wnioski? Urząd Gminy Tryńcza ma mnie w d... . Widzę 3 możliwości:
- mail trafił do spamu (to by źle świadczyło o ichniejszym antyspamie)
- zostałem po prostu olany, bo po co się wysilać
- UG po prostu nie posiada niczego sensownego w wersji elektronicznej co nadawałoby się do wysłania.

Ja obstawiam pkt 2. Uważam, że powinno wykazywać się minimum kultury i odpowiedzieć na maila, chociażby z odpowiedzią odmowną. Ale nie! Lepiej milczeć... Tak jest bezpieczniej i nikt za to nie beknie.

Zresztą czego ja się spodziewałem po gminie, której największą, i właściwie jedyną, atrakcją turystyczną jest kompleks sportowy Orlik?

Summa summarum, pojechałem w niedzielę do Tryńczy i spisałem ulice "z natury". Dzięki temu OpenStreetMap wygrywa, bo jest pierwszym serwisem mapowym, który posiada te informacje. Zresztą, nie po raz pierwszy, weźmy pod uwagę chociażby Autostradową Obwodnicę Wrocławia...

3 komentarze

Kurna, nie rysujcie ulic w OpenStreetMap "na oko" ... Ruszcie dupę, weźcie jakiś odbiornik GPS, zróbcie ślady i na ich podstawie narysujcie to co chcecie narysować. Albo, ruszcie głową i dowiedzcie się jak sobie zrobić podkład np. ze zdjęć lotniczych Bing-a.

Wszystkie członki mi opadają, gdy spotykam sytuację jak na obrazku poniżej. Zastanawiam się wtedy: co robić? poprawić? usunąć?

Powyższy zrzut przedstawia miejscowość Czarny Dunajec, którą "ładnie" rozrysował użytkownik potruszek - jeden z tych, których określam: "powiedział co wiedział (i poszedł)". Zarejestrował się 23 kwietnia 2010, walnął parę uliczek z dupy, i tyle go widzieli. Nawet sensu nie ma do niego pisać, bo on już pewnie zapomniał co to OSM.

Owszem, na mapie ładnie to wygląda - są uliczki, przebieg się niby zgadza, ach, och jaki jestem zdolny... Tylko, że OpenStreetMap to nie tylko mapka na stronie, którą można się podniecać - OSM to także dane , których niektórzy używają w czasie podróży do nawigacji. Na AutoMapie świat się nie kończy.

Najczęściej takie babole usuwam, bo szybciej jest mi narysować ulice od nowa niż bawić się w ich poprawianie. Jeśli chcesz tak rysować, to nie zdziw się jeśli ktoś to wywali. Szkoda Twojego czasu.

3 komentarze
Intel 5000

Ostatnio szukałem dobrej karty do laptopa. Dobrej, czyli spełniającej poniższe wymagania:

  • złącze karty Mini Card (PCI-E Mini)
  • obsługa kanałów 1-13 w trybie B/G
  • obsługa zakresów indoor i outdoor w przypadku zakresu 5GHz
  • obsługa standardu N jako dodatkowy atut

Do tej pory w moim netbooku MSI U100 miałem kartę fabryczną RTL8187SE, która nie dość, że nie obsługuje częstotliwości 5 GHz to dodatkowo nie widzi AP-ków pracujących na kanale wyższym niż 11 (nieszczęsne US-domain).

Poszukiwania przyniosły skutek - w jednym serwisowanym lapku, który trafił do mnie do naprawy zauważyłem kartę, która w menadżerze urządzeń przedstawiała się jako "Intel Link 5100 AGN". Mały test wykazał, że jest to karta jakiej szukam :)

Za 40 zł (z przesyłką) kupiłem używkę na allegro i nie muszę już pamiętać o tym, by mieć zawsze ze sobą dodatkowo kartę na USB.

Linki:

5 komentarzy

Może jest ktoś chętny do rozwijania projektu NiceShaper?

Niestety wygląda on na porzucony, autor nawet nie odpisuje na maile, a mi potrzeba kilku funkcjonalności... Oczywiście nie za darmo - jestem skłonny wyłożyć jakąś kasę na ten cel, a kod pozostawić społeczności.

Anyone?

11 komentarzy

Tak głosowały osoby z wykształceniem podstawowym:

Sondaż - wykształcenie podstawowe

... a tak z wyższym:

Sondaż - wykształcenie wyższe

1 komentarz

Ze specjalną dedykacją dla tych, którzy używają tego argumentu "z dupy":
Jeden głos nic nie zmieni

Jeden głos nic nie zmieni - pomyślało 10 milionów Polaków i nie poszło na wybory.

Dodaj komentarz

Dla potomnych - jeśli jest problem z czcionkami pod Wine (np. nachodzą na siebie litery) to trzeba skompilować Wine z obsługą fontconfig. Oczywiste, prawda?

Ja takiego problemu doświadczyłem uruchamiając konsolę z poziomu winbox-a (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi).

1 komentarz
Gdyby komuś nie chciał uruchomić się avast pod linuksem i zwracał komunikat "zły argument / invalid argument" to jako root trzeba wydać polecenie:
sysctl -w kernel.shmmax=100000000
Na stałe można to dopisać w pliku /etc/sysctl.conf
10 komentarzy

Skompilowałem sobie Firefoksa 3.6. OK, wszystko ładnie. Tylko dlaczego nowa karta otwiera się obok aktywnej karty, a nie, jak do tej pory, jako ostatnia? Hę??

Ja rozumiem, że to jest może "bardziej naturalne", jednakże mi nie podchodzi i nie jest to kwestia przyzwyczajenia.

Nikomu nie przyszło do głowy, aby zmieniając politykę otwierania kart zostawić możliwość zmiany tego w konfiguracji?

4 komentarze
Temat może nie jest zbyt nowy, ale został ładnie ujęty:

Uczono kiedyś w szkołach podstawowych o ciężkiej doli chłopa pańszczyźnianego, który musiał oddawać dziesiątą część swoich plonów katolickim klechom. Każdy, kto myśli, że czasy pańszczyzny minęły, jest w sporym błędzie.

[...]

Dzięki danym z Ministerstwa Finansów można łatwo policzyć minimalną kwotę, którą oddał biskupom średnio zarabiający Polak, kalkulując właściwy procent od podatku dochodowego. Średnia pensja w roku 2008 wynosiła około 3 tys. zł. Przeciętny Kowalski „rzucił” więc w zeszłym roku na kościelną tacę około 65 zł, nawet jeśli nie chodził do żadnego kościoła. Ci, którzy w roku 2008 zarabiali nieco ponad 7 tys. miesięcznie, „rzucili na tacę” nie mniej niż 209 zł…

Pamiętajmy o tym, że te kwoty należy uznać jako nie mniejsze niż, a rzeczywiste sumy mogą być tylko wyższe od tych prezentowanych.

Całość: http://wolnemedia.net/?p=19139
47 komentarzy

Imponujący jest przyrost ilości danych w projekcie OpenStreetMap - w ciągu ostatnich czterech lat plik planet.osm (zrzut całej bazy) urósł z około 1GB do ponad 120GB.

Na podstawie plików, które leżą na planet.openstreetmap.org zrobiłem wykres pokazujący wręcz liniowy przyrost danych w projekcie.

wielkość pliku osm.bz2
Wykres przedstawia wielkość skompresowanego pliku planet.osm

Można założyć, że za rok rozmiar pliku planet.osm.bz2 będzie wynosił ponad 10GB. Ciekaw jestem, ile "będzie ważył" cały świat gdy już będzie zmapowany, chociaż z drugiej strony to "never ending story" - ten projekt ma potencjał, aby stać się najdokładniejszą mapą całego świata, ciągle aktualizowaną, więc na dobrą sprawę nigdy nie będzie ukończony.

Map z OSM można już teraz używać w wielu urządzeniach nawigacyjnych, np. Garmin, TomTom lub chociażby korzystając z Navit-a.

Pochwalę się nieskromnie, że też mam pewien wkład w rozwój projektu. :D

9 komentarzy

Before:

glxinfo |grep rend
direct rendering: Yes
OpenGL renderer string: Software Rasterizer

After:

glxinfo |grep rend
direct rendering: Yes
OpenGL renderer string: Mesa DRI R300 (RV515 7143) 20090101  TCL DRI2

To wiekopomne wydarzenie sponsorują:
  • MESA v. 7.6
  • X.org Server v. 1.7.1
  • sterownik "radeon" prosto z GIT-a
Nie wiem jeszcze jak to chodzi w 3D, ale w 2D widzę już sporą różnicę - tekst w konsoli mi się nie szarpie przy przewijaniu i filmy chodzą bez zacięć.
2 komentarze

Chciałem kupić kartę graficzną Chrome 25, a że kart produkcji S3 nie ma na rynku, więc ucieszyłem się, gdy znalazłem zakończoną aukcję na allegro. Okazało się jednak, że sprzedawca nie będzie wystawiał ponownie, a jedynie może sprzedać mi poza allegro i tylko przy wpłacie z góry na konto.
Dziękuję, nie skorzystam.

Dodaj komentarz

— Żyjemy w kraju, gdzie głowa jednego z wyznań podczas swych wizyt jest fetowana przez czynniki państwowe, a na przygotowanie jej podróży, choć nie jest wizytą dyplomatyczną, wydawane są środki publiczne z budżetu państwa.

— Żyjemy w kraju, gdzie prezydent oświadcza bez rumieńców na policzkach, że jest prezydentem obywateli jednego wybranego wyznania, a wyznaczniki etyczne tego wyznania nie mają alternatywy.

— Żyjemy w kraju, gdzie jak dawniej wiadomości z zakresu marksizmu-leninizmu, obecnie wiadomości nt. jednej religii są zdobywane już w żłobku, a poszerzane i rozwijane przez cały proces edukacyjny.

— Żyjemy w kraju, gdzie osoby zajmujące się wpajaniem jedynie słusznej religijności, które odbywa się w ramach publicznego systemu edukacyjnego, opłacane są z budżetu publicznego, uczące się dzieci nie mają realnej alternatywy, a oceny z efektów tego wpajania pojawiają się na świadectwach szkolnych.

— Żyjemy w kraju, gdzie wszystkie służby mundurowe mają oddelegowanego oficera politycznego... duchownego jedynego słusznego wyznania, którego pobory są często kilkakrotnie wyższe, niż pobory pracowników danej służby — jak ma to miejsce w przypadku celników. Oczywiście duchowni są opłacani z budżetu państwa.

— Żyjemy w kraju, gdzie ośrodki kultu są finansowane z budżetu państwa, a jeśli ze względów formalnych to nie wychodzi, ponieważ formalnie mamy nowoczesną konstytucją gwarantującą rozdział tronu od ołtarza, wtedy religijne ośrodki kultu przemianowuje się na centra naukowe i dalej finansuje z budżetu publicznego.

— Żyjemy w kraju, gdzie symbol jedynej słusznej religijności jest obecny we wszystkich miejscach publicznych poczynając od pałacu prezydenckiego i parlamentu, poprzez budynki rządowe, urzędy samorządowe, sale posiedzeń rad miejskich, sołectw, aż po urzędy pocztowe, sale szkolne i szpitalne.

— Żyjemy w kraju, gdzie do organizacji religijnej przystępujemy nieświadomie, jako niemowlęta, natomiast już jako dorosłym ludziom tworzy się nam najróżniejsze przeszkody, jeżeli zapragniemy opuścić tę wspólnotę.

— Żyjemy w kraju, gdzie prawa kobiet są przedmiotem handlu między czynnikami kościelnymi, a partiami, nawet tymi nazywającymi się lewicowymi.

— Żyjemy w kraju, gdzie wprowadzono najbardziej restrykcyjne prawo na kontynencie odbierające kobietom możliwość decydowania o własnym ciele — które to prawo nazywane jest „historycznym kompromisem".

— Żyjemy w kraju, gdzie wszystkie organizacje społeczne, stowarzyszenia, fundacje, zrzeszenia podlegają zasadzie transparentności, i prowadzą jawną księgowość — oprócz organizacji kościelnej.

— Żyjemy w kraju, gdzie od orzeczeń wszystkich urzędów istnieje droga odwoławcza, wyjątkiem jest tzw. kościelna komisja majątkowa, która zajmuje się odzyskiwaniem dóbr kościelnych, które nigdy do Kościoła nie należały. Od jej decyzji nie ma odwołania i nie trzeba dodawać, że eksperci tej komisji są kościelni.

— Żyjemy w kraju, gdzie, jak u Orwella, mowę nienawiści prezentowaną przez część mediów religijnych nazywa się mową miłości.

— Żyjemy w kraju, gdzie malowidła bóstwa witane są przez władze samorządowe, w eskorcie państwowej policji, straży pożarnej itp. funkcjonariuszy publicznych.

— Żyjemy w kraju, gdzie systemowe wyrównywanie szans obywateli, zastępowane jest przez doraźną działalność charytatywną instytucji religijnych, i nazywane jest to skutecznością.

— Żyjemy w kraju, gdzie w centrach największych, zatłoczonych miast, gros terenów zielonych jest niedostępna mieszkańcom, ponieważ parki i ogrody zamknięte są za kościelnymi murami, gdzie zdarza się, że podlegają dewastacji, mimo że należą do dziedzictwa narodowego.

— Żyjemy w kraju, gdzie wydarzenia o dużej doniosłości społecznej, począwszy od świąt państwowych skończywszy na rozpoczęciu roku szkolnego obfitują w oficjalne elementy religijne, do uczestnictwa, w których są nakłaniani wszyscy.

— Żyjemy w kraju, gdzie odkrycia naukowe stare i nowe, które pomagają ludziom spełniać pragnienia, plany życiowe i aspiracje, żyć bardziej komfortowo i przyjemniej, w większej zgodzie z własną naturą jak innymi członkami społeczności, negowane są przez hierarchię duchowną jako niezgodne z bożym planem. Zakaz stosowania odkryć nauki jest wprowadzany do ustawodawstwa pod presją kręgów kościelnych.

— Żyjemy w kraju, gdzie zlikwidowano wczasy pracownicze jako archaiczny wytwór zbrodniczego systemu, zastępując je nowoczesnym modelem wypoczynku — wyjazdami pielgrzymkowymi.

— Żyjemy w kraju, gdzie wszelkie zgromadzenia publiczne muszą zostać zgłoszone do odpowiedniego urzędu, a jeśli to się nie stanie organizatorzy są pociągani do odpowiedzialności karnej — nie dotyczy to zgromadzeń religijnych i spontanicznych wystąpień ludności np. w dniu śmierci przywódcy religijnego.

— Żyjemy w kraju, gdzie duchowni mogą ustawiać pomniki w miejscach publicznych, bez wiedzy i zgody władz samorządowych, takich jak architekt miejski czy konserwator zabytków.

— Żyjemy w kraju, gdzie istnieje nadzwyczajna ochrona tzw. „uczuć religijnych", mimo że nikt ich nie zdefiniował, ani chociażby nie podał różnicy między uczuciami estetycznymi, poglądami politycznymi czy zdrowym rozsądkiem. Owocuje to m.in. cenzurą i kryminalizacją dzieł sztuki i kultury.

— Żyjemy w kraju, gdzie media publiczne mają obowiązek chronić i propagować wartości religijne jedynego słusznego wyznania.

— Żyjemy w kraju, gdzie, gdy ludzie o innym światopoglądzie niż panujący zwrócą publicznie uwagę, że ich prawa są strukturalnie i instytucjonalnie ograniczane, zawsze znajdzie się jakiś duchowny, który będzie zaprzeczał, groził, i przenosił wagę problemu na płaszczyznę prywatną mówiąc: „sam mam kilku przyjaciół ateistów".

— Żyjemy w kraju, gdzie irracjonalne, metafizyczne, niekonkluzywne poglądy są dominującym uczestnikiem debaty o ustroju, kierunkach rozwoju społeczeństwa, kształcie legislacji, etc.

— Żyjemy w kraju, gdzie ustrój nazywany jest demokratycznym, ale większość religijna nie ma żadnego względu na mniejszości — i działa w zgodzie z zasadą zwycięzca bierze wszystko.

Źródło: racjonalista.pl
45 komentarzy

Zdjęcia lotnicze - ortofoto:
wms:http://sdi.geoportal.gov.pl/WMS_ORTO/WMService.aspx?FORMAT=image/jpeg&VERSION=1.1.1&SERVICE=WMS&REQUEST=GetMap&Layers=ORTOFOTO&styles=&

Nazwy miejscowości (PRNG):
wms:http://sdi.geoportal.gov.pl/WMS_PRNG/WMService.aspx?FORMAT=image/jpeg&VERSION=1.1.1&SERVICE=WMS&REQUEST=GetMap&Layers=Fizjografia,Wsie,Czesci_miejscowosci,Inne_miejscowosci,Miasta_pozostale&styles=&

Granice administracyjne (PRG):
wms:http://sdi.geoportal.gov.pl/WMS_PRG/WMService.aspx?FORMAT=image/jpeg&VERSION=1.1.1&SERVICE=WMS&REQUEST=GetMap&Layers=Nazwa_gminy,Nazwa_powiatu,Gminy,Powiaty&styles=&

Przypominam, że nie ma oficjalnej zgody na wykorzystanie zasobów państwowych z Geoportalu z projekcie OpenStreetMap.
Jednakże z drugiej strony warto się zastanowić, czy nie skorzystać z czegoś co powstało za pieniądze z naszych podatków.

5 komentarzy
test przeglądarek

Niestety, Konqueror i IE6@wine nie dał rady.

3 komentarze
Plik chap-secrets trzeba wcześniej odrobinkę przygotować - w jakimś edytorze, za pomocą funkcji "znajdź i zamień" należy pousuwać wszelkie dziwne znaki, np. tabulatory.
#!/bin/bash
LINII=$(cat chap-secrets |wc -l)
 
I=1
 
while [ $I != $LINII ]
do
LINIA=$(sed -n "$I"p chap-secrets)
 
echo "$LINIA"
 
	echo "$LINIA"|grep "^#"> /dev/null
	if [ $? -eq 0 ]; then
	echo $LINIA >> test.out
 
 
	else
 
	if [ -z "$LINIA" ]; then
		echo "pusta"
 
	else
	echo "$LINIA" |awk -F' ' '{ printf $1 } { print "\tCleartext-Password := \"" $3 "\"\n" "\t\tService-Type = Framed-User,\n\t\tFramed-Protocol = PPP,\n","\t\tFramed-IP-Address = " $4 ",\n"}' >> test.out
	fi
	fi
 
I="$(($I +1))"
 
done
 
Piękne nie jest, ale jak to mówią "works for me" :)
Dodaj komentarz

Jako, że adminuję małą siecią radiową, a nie lubię dowiadywać się o padzie któregoś nadajnika od jej użytkowników, wpadłem na pomysł, żeby do monitorowania i sygnalizacji wykorzystać serwerowy głośniczek, co jest dla mnie optymalnym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę, że serwer stoi w zasięgu słuchu. Zresztą, zawsze można sobie głośnik podprowadzić kablem...
Skrypt można w łatwy sposób dostosować do tego, aby wykonywał inną akcję, np. wysyłał maile lub sms-y.

Do działania wymaga zainstalowanego programu fping i beep - do zdobycia w większości dystrybucji :)

Skrypt jaki jest każdy widzi, może komuś się przyda :)

#!/bin/bash
 
# Skrypt do monitorowania dostępności hosta w sieci w oparciu o PING (program fping) i sygnalizowania tego - w tym przypadku przez PC speaker.
# Uruchamia się go przez podanie właściwych zmiennych, np. ADRES1="192.168.100.132" INTERVAL_IF_ALIVE="30" DESC="MT2-most5G"  BEEP_PARAM="-r 4 -l 10" /etc/livecheck.sh
 
# zmienne:
#  ADRES1: adres sprawdzanego hosta
#  ADRES2: adres drugiego sprawdzanego hosta, z powyższym tworza parę -  skrypt "zabipa", gdy obydwa hosty nie odpowiedzą na ping
#  DESC: przyjazny opis, jeśli brak to w logu zostanie zapisany adres ADRES1
#  INTERVAL_IF_ALIVE: czas pomiędzy sprawdzeniami, jeśli ostatnie sprawdzenie dało wynik pozytywny
#  INTERVAL_IF_DEAD: czas pomiędzy sprawdzeniami, jeśli ostatnie sprawdzenie dało wynik negatywny (unreachable)
#  FPING_PARAM: parametry jakie można przekazać do programu fping, np. można wydłużyć czas sprawdzania poprzez FPING_PARAM="-t 5000"
#  BEEP_PARAM: parametry jakie można przekazać do programu beep, np. w celu zróznicowania wydawanych dzwięków.
#  LOG: plik, do którego są logowane "pady"
 
# ścieżka do programów na wszelki wypadek
PATH="/usr/local/sbin:/usr/local/bin:/usr/sbin:/usr/bin:/sbin:/bin:/opt/bin" 
TAG_SENT_LOG="0"	# zmienna do ustalenia czy log został wcześniej zapisany
 
 
#sekcja sprawdzania zmiennych
if [ -x $ADRES1 ] 
then
ADRES1="127.0.0.1"
fi
 
if [ -x $ADRES1 ] && [ -x $ADRES2 ]
then
CASE="single"
else
CASE="double"
fi
 
if [ -x $DESC ]
then
DESC=$ADRES1
fi
 
 
if [ -x $LOG ]
then
LOG="/var/log/livecheck.log"
fi
 
if [ -x $INTERVAL_IF_ALIVE ]
then
INTERVAL_IF_ALIVE="300"
fi
 
if [ -x $INTERVAL_IF_DEAD ]
then
INTERVAL_IF_DEAD="10"
fi
 
# sekcja funkcji
dead() {
	if [ $TAG_SENT_LOG -eq 0 ]
	then 
	DATE="`date +%X\,\ %d\ %b`"
	echo "host nie odpowiedział - zaznaczono w logu"
	echo -e "$DATE: DEAD  - $DESC" >> $LOG	
	TAG_SENT_LOG="1"
	fi
INTERVAL=$INTERVAL_IF_DEAD
beep $BEEP_PARAM
 
return $INTERVAL
}
 
alive() {
	if [ $TAG_SENT_LOG -eq 1 ]
	then
	DATE="`date +%X\,\ %d\ %b`"
	echo "host odpowiedział - zaznaczono w logu"
	echo -e "$DATE: ALIVE - $DESC" >> $LOG
	TAG_SENT_LOG="0"
	fi
INTERVAL=$INTERVAL_IF_ALIVE
 
return $INTERVAL
}
 
case "$CASE" in
 
single)		# sekcja sprawdzania pojedynczego hosta
while true 	# nieskończona pętla
do
 
fping $ADRES1 $FPING_PARAM	 # fping działa w ten sposób, że wysyła ping do hosta; zwraca status wyjścia 0 przy pierwszej pozytywnej odpowiedzi. Jeśli host jest niedostępny, to robi 3 próby i zwraca status wyjścia 1
 
if [ $? -gt 0 ]		# sprawdzenie stanu wyjścia pinga
then
	dead	# wywołanie funkcji dead()
else
	alive	# wywołanie funkcji alive()
fi
 
sleep $INTERVAL
 
 
done
 
;;
 
double)		# sekcja sprawdzania dwóch hostów;  skrypt "zabipa", gdy obydwa hosty nie odpowiedzą na ping
while true 	# nieskończona pętla
do
 
fping $ADRES1 $FPING_PARAM
ADRES1_STATUS=$?
 
fping $ADRES2 $FPING_PARAM
ADRES2_STATUS=$?
 
if [ $ADRES1_STATUS -gt 0 ] && [ $ADRES2_STATUS -gt 0 ]
then
	dead	# wywołanie funkcji dead()
else
	alive	# wywołanie funkcji alive()
fi
 
sleep $INTERVAL
 
done
 
;;
esac
 
 

Przykład logów:

serwer ~ # tail -n 4 /var/log/livecheck.log
12:10:04, 18 kwi: DEAD  - MT1-most5G
12:12:14, 18 kwi: ALIVE - MT1-most5G
19:57:33, 18 kwi: DEAD  - MT2-most5G
20:05:26, 18 kwi: ALIVE - MT2-most5G

4 komentarze
how many triangles
9 komentarzy

Przyszło mi dzisiaj zrobić konfigurację tak, aby linki mailto: pod Operą otwierały się w usłudze pocztowej Gmail, analogicznie do efektu jaki można uzyskać pod Firefoksem.

Sprawa jest stosunkowo prosta:

Opera mailto

Zaznaczamy "Otwórz za pomocą innej aplikacji", jako program wybieramy Operę, a jako parametr podajemy adres do Gmaila:
https://mail.google.com/mail/?view=cm&fs=1&fm=0&source=mailto&to=%t&su=%s&cc=%c&bcc=%b

To wszystko, powinno działać.

Dwa słowa jeszcze o argumentach w adresie:

  • %t - adres odbiorcy
  • %s - temat wiadomości
  • fm=[0,1] - definiuje czy ma się ładować cała strona gmaila, czy tylko ramka z tworzonym e-mailem.

18 komentarzy

W Renówce zmieniłem opony, oczywiście na lepsze :)
Do tej pory jeździłem na oponach Dębica Passio, które to dostałem razem z autem przy okazji jego kupna. Niestety nie mogę powiedzieć o nich nic dobrego - po pierwsze śliskie, na początku ich użytkowania mało mi serce nie wyskoczyło, gdy musiałem w sytuacji "podbramkowej" hamować na skrzyżowaniu, a przyzwyczajony byłem do lepszej przyczepności z drugiego auta. Po drugie, jedną z tych opon dopadła deformacja, co objawiało się szarpaniem kierownicy przy małej prędkości, a wibracjami przy większej. Tym oponom zdecydowanie dziękujemy.

Rallye 680

Spędziłem dwa wieczory szukając tej idealnej ;-)
Mój wybór padł na oponę UNIROYAL Rallye 680. Zamówiłem, dotarły na drugi dzień, założyłem od razu. Muszę przyznać, że w porównaniu do poprzednich to są dwa różne światy jeśli chodzi o przyczepność. Testuję te opony i nie mogę ich zmusić do zblokowania kół, co w przypadku Passio miało miejsce przy każdym gwałtowniejszym hamowaniu. Wyczuwalna jest też różnica w pokonywaniu kałuż - wjechanie jednym kołem w sporą kałużę nie wyrywa już kierownicy z rąk.
Biorąc pod uwagę cenę - rewelacja.

Zdaję sobie sprawę, że coś za coś - albo przyczepność albo nieścieralność. Nie ma idealnych rozwiązań. Bardziej cenię bezpieczną jazdę na mokrym niż przejechanie 100 000 km na jednych gumach.

11 komentarzy

Mam zagwozdkę dla speców od Firefoksa :)
Otóż zauważyłem, że na niektórych stronach niepoprawnie wyświetlają się polskie znaki. Problem polega na tym, że "kreska" znad literki "ć" przeskakuje na literkę ją poprzedzającą, np:

Problem z czcionką

Krótkie dochodzenie wykazało, że problem dotyczy czcionki Trebuchet MS w wersji pogrubionej. Z grubsza można obejrzeć to sobie na stronie, którą w związku z tym problemem przygotowałem.

Sprawa dotyczy tylko Firefoksa w wersjach 2.x-3.0rc2. Pod Operą i Konquerorem nie zauważyłem niczego podobnego; wszystkie przeglądarki pod Linuksem.
Nie mam akurat żadnego windowsa, żeby to sprawdzić (jednak przypuszczam, że tam będzie wszystko jak należy).

I tu prośba do czytających: sprawdźcie czy to zjawisko występuje również u was, bo zastanawia mnie cz tylko ja mam taką nieszczęśliwą konfigurację, czy może jeszcze nikt tego problemu nie dostrzegł. Gdy będziecie sprawdzać spróbujcie pomniejszyć/powiększyć stronę (CTRL -/+), ponieważ nie zawsze się to objawia w tym samym przedziale wielkości.

16 komentarzy

W języku polskim czas zaprzeszły używany jest tylko w wyjątkowych przypadkach, najczęściej w celu uzyskania określonego efektu anachronicznego. W mowie potocznej nie jest zazwyczaj używany.

Jest czasem złożonym i składa się z odmiany czasownika głównego w czasie przeszłym we wszystkich osobach z dodatkiem odmiany czasownika posiłkowego być wyłącznie w trzeciej osobie, a więc odmiana czasownika spotkać wygląda następująco

  ja spotkałem był / spotkałam była
  ty spotkałeś był / spotkałaś była
  on spotkał był / ona spotkała była / ono spotkało było
  my spotkaliśmy byli/ spotkałyśmy były
  wy spotkaliście byli / spotkałyście były
  oni spotkali byli / one spotkały były

Formy typu spotkałem byłem, widzieliśmy byliśmy są rażąco niepoprawne.

Źródło: Wikipedia

Jeszcze przy okazji:

Istnieją w języku polskim orzeczenia, które zawierają nietypowe zwroty pełniące rolę form osobowych czasowników. Należą tu zwroty z powinien (plus bezokolicznik). Ich forma osobowa w czasie teraźniejszym ma odmianę jak czas przeszły (powinienem, powinnam, powinieneś, powinnaś, powinien, powinno, powinna; powinniśmy, powinnyśmy, powinniście, powinnyście, powinni, powinny), istnieje także inna forma, mająca odmianę jak dawny czas zaprzeszły (powinienem był, powinnam była, powinieneś był, powinnaś była, powinien był, powinno było, powinna była; powinniśmy byli, powinnyśmy były, powinniście byli, powinnyście były, powinni byli, powinny były). Np. Powinienem pojechać na wakacje. Powinnaś chwilę odpocząć. Dziewczyny, powinnyście były uważać. Poza tym czasownika powinien nie używa się, stąd brak bezokolicznika, trybu rozkazującego itd. Istnieje natomiast forma bezosobowa powinno się, np. Pisklęta powinno się często karmić.

Źródło: http://free.of.pl/g/grzegorj/gram/pl/skladnia05.html

16 komentarzy

Hmm, tak się zastanawiam, czemu nikt do tej pory nie stworzył rozszerzenia do Firefoksa, które pozwalałoby otwierać różne dokumenty w okienku przeglądarki, np. PDF-y, ODF-y etc. Zdaję sobie sprawę, że to może być trudne, ale chyba nie niemożliwe?

Ja niestety jestem za cienki, żeby coś takiego wymajstrować :(

Dodane później:
A przepraszam, do ODF coś jest w repo...

... przy czym żadne z tych rozszerzeń nie działa tak jak powinno, chociaż lepszym określeniem jest, że w ogóle nie działa.



Tak więc, o ile w kwestii dokumentów ODF coś się dzieje tak w przypadku PDF-ów jest totalna bryndza. Co prawda istnieje plugin dostarczany przez Adobe, ale żeby z niego korzystać trzeba zainstalować kobylastego Acrobat Readera.

Jak to żona stwierdziła, cytuję: "Nie lubię PDF-ów, bo trzeba je na dysk zapisywać."

5 komentarzy

Od dzisiaj zamiast deklaracji:
font-family: verdana, arial, sans-serif;
używam
font-family: 'DejaVu Sans', verdana, arial, sans-serif;

A co! Niech ci, którzy mają tę czcionkę w systemie mają coś od życia ;)

Swoją drogą kilka dni temu zmieniłem sobie domyślną czcionkę w KDE z Verdany na DJVu. Miła jest dla mnie świadomość, że nie korzystam z wytworu MS.
Oczywiście to nie jest główny powód. Zrobiłem to dlatego, że owy font wydaje mi się ładniejszy i bardziej czytelny niż Verdana.

UPDATE:
Dobrze napisałem, WYDAJE mi się. Pod Fx@Win ta czcionka na stronie wygląda koszmarnie - jest postrzępiona i źle się ją czyta. Widać - krój czcionki stworzony dla Linuksa ;)

1 komentarz

Moje mini-projekty

Miniblog

OpenStreetMap komercyjnie

Czy ktoś mówił, że na darmowych mapach nie można zarobić? Coś w tym jest, ale czasami trafia się okazja - dostałem zamówionko na opracowanie mapy trasy turystycznej (do druku).

Nie ekscytować się - to groszowe sprawy, ale zawsze to miło.

1 komentarz

Halo Granie - wypitalać z tym

Orange włączył mi "halo granie" - czyli zastąpił standardowy sygnał oczekiwania na połączenie jakąś muzyczką... Co to, k... ma być? Czy ja prosiłem o to? Czy mądrym głowom w pomarańczy wydaje się, że każdy user POP-a to pryszczate dziecko, którego podniecają takie bajery?

Na szczęście da się to wyłączyć - trzeba zadzwonić na *3333, posłuchać lektora, a potem nacisnąć odpowiedni klawisz (na tę chwilę 4).

2 komentarze

Kolczyki

Uważam, że ci rodzice, którzy swoim dzieciom w wieku niemowlęcym przebijają uszy pod kolczyki, mają coś nie tak z głową.

12 komentarzy

LibreOffice beta2

Odnoszę wrażenie, że LibreOffice 3.3.0-beta2 uruchamia się jakby szybciej niż beta1 (od 3.2.1 również szybciej)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Linki

Ja na blip.pl

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht