... w polskich szkołach publicznych lekcje religii nie są obowiązkowe. Kto wymusza uczestnictwo Waszych dzieci w zajęciach katechetycznych czy kościelnych (np. otwarcie roku szkolnego w kościele) łamie prawo.
zibiczek ja napiszę Ci jak jest u nas w Technikum. Lekcje religii są dwie w tygodniu na ostatnich lekcjach. Ksiądz na pierwszej katechezie powiedział prosto z mostu, że lekcja będzie tylko jedna, a na drugiej pójdziemy do domu i tak też się dzieje.
A co do katechezy to przecież nie jest obowiązkowa i można na nią nie chodzić :P
Nie wiem czy jest nieobowiązkowa, u nas w szkole duże problemy były jak ktoś nie chodził. Chociaż etyka była w poniedziałek na 7.15.
Co do tematu w najnowszej Polityce jest świetny, aczkolwiek trochę tendencyjny artykuł na ten temat.
@esio:
jak to nie wiesz? przecież napisałem notkę ;-)
Chodziło mi raczej o to, że nieobowiązkowa jest tylko w teorii, w praktyce nie ma żadnej alternatywy dla lekcji religii w szkole.
Trzeba walczyć o swoje prawa :)
Składasz pismo do wychowawcy, że nie jesteś wyznania rzymskokatolickiego i prosisz o zwolnienie z lekcji religii. Jak się burzą to dać odpowiednią ustawę...
Nie piszesz jakiego jesteś wyznania, bo nic im do tego, i nie prosisz o zwolnienie, bo to żaden obowiązek, tylko informujesz, że nie będziesz uczestniczył.
U mnie w podstawówce się domagali {ro,}zwolnienia, ale w końcu się wypchali :P
A ksiądz straszył opętaniem na katechezach ;)
witam, powiem szczerze, że jak chodziłem do szkoły (podstawowej, średniej ) to nie było przymusu chodzenia na na religie, był jeden kolega w klasie co był innej wiary, i on nie uczestniczył w zajęciach religii, co do rozpoczęcia roku szkolnego w kościele (mszy świętej) to powiem że przez całą szkołę średnią, nie byłem na ani jednej takiej mszy, i nie były wyciągane wobec mnie żadne konsekwencje, wiec zastrzeżeń nie mam pozdrawiam ;)
Pawelic - to co ksiądz robił jest niedopuszczalne - kasę dostaje jak zwykły nauczyciel i ma płacone, za dwie godziny a prowadzi tylko jedną. Powinni mu to potrącić z pensum.
Szczęśliwie w większości szkół tylko się pienią, że ktoś nie chodzi na religię ale konsekewncji nie wyciągają żadnych (bo prawnie nie mogą). Wpieniające jest tylko to, że coraz więcej szkolnych uroczystości odbywa się w kościołach i w prawie każdej sali wisi krzyż w dodatku prawie zawsze spycha godło gdzieś niżej i w bok... To jest absurd - w szkołach puplicznych tak być nie powinno, ale dyrektorzy boją się dygnitarzy i starają się im wejść w d... takimi właśnie posunięcami...

Komentarze