Też uważam, że "Biblię" "spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Mimo dużych starań ze strony KK w jej ulepszaniu (w przeszłości, nie teraz) to jednak nadal zawiera wiele niespójności.
Czy niezawodny pan Nowak też mnie pozwie?
Też uważam, że "Biblię" "spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Mimo dużych starań ze strony KK w jej ulepszaniu (w przeszłości, nie teraz) to jednak nadal zawiera wiele niespójności.
Czy niezawodny pan Nowak też mnie pozwie?
I mnie! Mnie też :D
Do mnie to?
Też tak uważam, ale obawiam się, że mamy za małe cyce.
A potem się dziwią, że ateistów nikt nie lubi i „ojojoj, jacy oni są dyskryminowani!”.
@Paweł: Sugerujesz, że pisanie ST i NT odbywało się na trzeźwo? :D Ludzie religijni przez całe wieki szukali kontaktu z duchami, bogami itp. stworzeniami fantastycznymi dzięki Świętym Roślinom, a Ty teraz odmawiasz im wina i zioła? Ojej.
Hehe, na trzeźwo im się nie chciał objawić (bo jak ma się objawić coś co nie istnieje) to musieli popijać i popalać :D
@Zibik: A Ty, bez względu na to, czy byłbyś bogiem, czy też nie, chciałbyś rozmawiać z kimś, kto na trzeźwo jest w stanie wyrżnąć pół wioski w Twoje imię? Stąd i te objawienia po wszelkiego rodzaju Świętościach w ilościach mniej lub bardziej nieprzyzwoitych ;]
A ja wam powiem, że się mylicie. Tak świetnej podkładki pod biznes po pijaku by się nie napisało.
Jak chyba jeszcze nigdy, nie pozostaje mi teraz nic innego, jak tylko ponadpartyjnie zgodzić się z kol. PC.
Mnie osobiście tylko ciekawi, kto wypowiadający się w tym wątku płakał, jak PC wypowiadał się nt. Apple :)
A co to ma do rzeczy? ZTCP mnie to obeszło szerokim łukiem i się nie angażowałem się, ale jeśli kogoś / coś porównywać do antyjobsowych zaczepek ni z gruchy, ni z pietruchy, to - przynajmniej w tym wątku - raczej nie PC.
@torero: nie do końca o to mi chodziło, a raczej o to, że wydaje mi się (może i mylnie), że jeszcze niedawno kilka osób było bardzo przeciwnych trollowaniu i narzekało na niski poziom dyskusji na Joggerze.
@flegmatyk: me bad, nie doczytałem, z kim grasz ;)
Nie, nie pozwie Cię, bo w porównaniu z dodą jesteś nikim.
@skkf: Teraz to nawet na pozew o obrażanie czyich uczuć religijnych trzeba sobie zarobić. Takie życie. Ale mam nadzieję, że kiedyś godzien będę takiego procesu :D To prawie, jak wyznacznik statusu społecznego.
@skff: To, że jestem mniej znany nie oznacza, że jestem nikim.
"W porównaniu do dody". Powiedzmy sobie szczerze - Twoje zdanie się nie liczy. Nawet jakbyś powypisywał tutaj dużo gorsze rzeczy, bardziej obrazoburcze to nikt by się tym nie przejął.
@Zibik: Problem w tym, że skkf ma rację. Tutaj chodzi o relatywizm. Na procesie z nami nikt nie zrobi sobie rozgłosu i nie zyska tytułu Jedynego Obrońcy Wiary.
PS. Pamięta ktoś jeszcze serię Europa Universalis? Kumple nieźle się zdziwili, gdy grając Hiszpanią w trakcie rozgrywki multiplayer zakupiłem sobie tytuł Jedynego Obrońcy Wiary, a wiarą tą był islam :D
@skkf: ja wiem o tym, ale chodziło mi o to, że mogłeś to ująć inaczej :)
@Zibik: To ja sobie pozwolę przytoczyć żart. Istnieje jego graficzna wersja, zabawniejsza, ale niestety nie mogłem jej znaleźć:
Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa.
Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujecie???
- A kurwa, kibel nowy stawiam, bo się stary w pizdu rozjebał!
Ksiądz lekko zniesmaczony wulgaryzmem: O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego
tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co? Kibel mam kurwa owijać w bawełnę??? Dechami opierdole na około i chuj!!!
ogólnie ateiści na świecie są nękani i mają prawo się oburzać na pewne rzeczy np. na głupoty które wpaja innym kościół.
a tak w ogóle to polecam posłuchać kolesia nie tylko pod tym filmikiem fajne podejście, takiego sobie życzę: http://www.youtube.com/watch?v=xoKtzXb39EA jakby nie patrzeć w pewnym sensie ma racje. ostatnio brechtałem.
Czy ktoś mówił, że na darmowych mapach nie można zarobić? Coś w tym jest, ale czasami trafia się okazja - dostałem zamówionko na opracowanie mapy trasy turystycznej (do druku).
Nie ekscytować się - to groszowe sprawy, ale zawsze to miło.
Orange włączył mi "halo granie" - czyli zastąpił standardowy sygnał oczekiwania na połączenie jakąś muzyczką... Co to, k... ma być? Czy ja prosiłem o to? Czy mądrym głowom w pomarańczy wydaje się, że każdy user POP-a to pryszczate dziecko, którego podniecają takie bajery?
Na szczęście da się to wyłączyć - trzeba zadzwonić na *3333, posłuchać lektora, a potem nacisnąć odpowiedni klawisz (na tę chwilę 4).
Odnoszę wrażenie, że LibreOffice 3.3.0-beta2 uruchamia się jakby szybciej niż beta1 (od 3.2.1 również szybciej)
Komentarze